piątek, 9 stycznia 2015

Rozchylając lustro. Jan Strządała .Z tomiku Trudna Galaktyka .

Rzeka niosła wypłukane drzewo
nie krzyczało
osunęło się 
płynęło żywe
myśląc ,że to zabawa
miłość
Tyle dni przeglądało się 
w jej lustrze
pilo jej spokój
kwitło
oddychało tym samym powietrzem

Rzeka dojrzewała
do rozkoszy
wymodliła Wielki Deszcz

W chwili uniesienia 
ogarnęła
i przewróciła drzewo
w swoje ciało
delikatnie rozchylając lustro
teraz jest w niej 
płyną do nieba .  


Piękny , subtelny erotyk poety z Gliwic.Ludzie na całym świecie są tacy sami .Wszyscy chcą być kochani .Wszyscy są głodni miłości i jej poszukują. Jest konieczna w życiu jak oddychanie -dzień po dniu , aż do śmierci . Popatrzmy na zwierzęta , jak nawet różne gatunki okazują sobie czułość . zwierzęta nie boją się okazywać sobie miłości. Ludzie -często z nieśmiałości , nie potrafią   jej okazać , często ukrywają  ją .Musimy nauczyć się kochać, wtedy będziemy umieli przyjąć miłość. Miłość to jest radość, spokój ,dzielenie się ,brak czasu na starzenie  ,jasność,wsparcie ,,wysłuchanie, szczęście.. .  Nie ma- samotności , odepchnięcia ,,cierpienia,zagubienia,strachu,rezygnacji . . Jedynie w miłości obdarowując -sam się wzbogacasz.
Takiej miłości życzę ,szczególnie tym, którzy tu zaglądają.ev

środa, 7 stycznia 2015

Rozmowy z Leszkiem Długoszem i niezwykły koncert

Rozmowy z Leszkiem Długoszem i niezwykły koncert: Rozmowy z Leszkiem Długoszem, legendą i współtwórcą krakowskiej Piwinicy pod Baranami,  muzykiem i poetą, który na stałe wpisał się w pejzaż Krakowa. Wywiady o twórczości, a także o jego dzieciństwie, źródłach inspiracji i o roli

Leszek Długosz: Śpieszmy się

Z życzeniami na 2015 rok.Leszek Długosz

No ,to oby nam
I obyśmy
I to co wszystkim
I co gdzie komu [po kryjomu się śni ]
-W  ogródku , przy maszynie 
-przy róży, klawiaturze 
Przy kalinie 
-Niech się ziści !
I serca ciężkie , ciemne myśli nasze  
zakryty dziś , nieznany jeszcze czas
Niechże odmieni 
Porwie i uniesie wraz. . . 
Jak ważkę złoto szafirową latem
Nad Sanem 
koło Przemyśla
Jak biało srebrny 
w niebo ulatujący 
Pod Nowym Sączem,gdzieś pod Sandomierzem
W maju sad.
Ach tak . . No niechby tak 
I obyśmy i oby nam . . . 

piątek, 2 stycznia 2015

Mazowsze - Ukochany kraj

Z mojego kraju-Jan Strządała

Z mojego kraju 
czarne wrony odlatują
do Grenlandii
to takie stada nienormalnych ptaków
szron się różowi od wschodu
dni się kołyszą jak osty
od zimnego wiatru
Z mojego kraju
płynie pieśń od ziemi
kiedy pług ją przewraca
żeby oddychała 
miłością do niej
Od tych pól jej imię
Z mojego kraju
tętent koni słyszę 
gdzieś od Racławic
przez listopad styczeń
dreszcz idzie w powietrzu
Szopen gra
Norwid wiersze pisze
I znów świt 
i znów Wisła 
we mgle Warszawa
a dalej Gdańsk 
I trzy krzyże i kotwica
Z mojego kraju 
nikt nie ucieka
Śnieg pada biały
na czerwoną miłość.

Spotkanie trzech króli- Leszek Długosz

Trzej Królowie Monarchowie ,
cóż to z wami Panowie
czy was tutaj zła trzyma godzina ?

To już przecież ku wiośnie
Jak stoicie  na moście
Już i rzeką kra spływać zaczyna

Może w tym jest i racja
Z tego miasta powracam
Nie zdarzyła się żadna nowina

Matka syna powiła
Lecz w trumienkę złożyła
I nie płacze tam żadna dziecina

Bóg się tam nie narodził
Noc tam martwa u okien
I milczenie tam tylko przy stołach

I nic tam się nie stanie
Przepadł anioł w kurzawie
Nikt nie wybiegł nie słyszał gdy wołał

Trzej Królowie Monarchowie
Cóż to z wami Panowie
Zbyt niedobre to wieści by wierzyć

Lecz powiedzcie to sami
czemu już tygodniami
Tu stoicie nikt sprawdzić nie spieszy

Czy zetlała już gwiazda
czy w Was siła upadła
Że was droga już dalej nie cieszy?

Dary raczej porzućcie
I wielbłądy i uprząż
Postoimy tu lepiej przy winie

Popatrzymy jak rzeka
Jak się w wyspy obleka
Jak rybitwę do fali przypina

Jak zielona już trzcina
Jak już śpiewna wiklina
Jak się drzewo raz jeszcze zaczyna  . .

Trzej Królowie Monarchowie
Powracajcie Panowie
czas już wielki i droga daleka

I w królestwach ogłoście
Wszystkim wobec najprościej
Że widzieliście że nikt już nie czeka

Ze jest rzeka co płynie
Że znów kwiat jest w leszczynie
Że jest miłość a raczej jej trzeba

Ze jest noc i jest gwiazda
Lecz to tylko jej nazwa
I że z nieba daleko do nieba. . . .



. . . Bóg się tam nie narodził. . . Tekst tej piosenki wykonywanej przez Leszka Długosza jest wstrząsający..
W ramach "europeizacji Polski "bardzo szybko odchodzimy od Boga.  Wpisujemy się w zachodnią  cywilizację  ale nie z korzeniami chrześcijańskimi, lecz w  ponury kształt zdegenerowanej kultury i polityki UE, w wersję neopogańską i totalitarną .Św. Jan Paweł II przestrzegał Europę ,nauczał  by stanęła po stronie jej chrześcijańskich korzeni. Nie posłuchano go . Teraz ze szkodą dla poszczególnych państw i narodów próbuje się skleić model wspólnej Europy i nic z tego nie wyjdzie , bo idzie się w stronę komunizmu , jakby się chciało stworzyć nowy Związek Radziecki ,  nie patrząc na to, jak jego historia się zakończyła.Ideologia lewacka , dominuje . W krajach bogatych Europy ,przy nagromadzonych bogactwach , jeszcze  nie widać  końca tej zgubnej dla narodów, lewackiej koncepcji ,ale w innych, jak w Polsce, już widać . Tak jak w komunizmie ,.próbuje się rządzić wszystkim , kreuje się biurokratycznie nowe społeczeństwo , nową rzeczywistość , nowe prawodawstwo , a jednocześnie niszczy się stare wartości , twierdząc ,że na tym polega postęp. Hitler i Stalin robili to samo.Walka z Bogiem to też metoda prosto z nazizmu i komunizmu.Historia lubi się powtarzać.I właśnie tak się dzieje . Dramat osamotnionej Ukrainy potwierdza tylko klęskę UE, która nie potrafi  skutecznie przeciwstawić się agresji Rosji.Pytam się dlaczego to wszystko ,czy  dążą do całkowitego zniewolenia człowieka , zniszczenia go przez aborcję , eutanazję  ,in vitro , gender ,rozpad rodzin , propagowanie homoseksualizmu itd Polska  tej "postępowej " Europie przeszkadza, uwiera, dlatego pracuje się nad wyrugowaniem ze świadomości Polaków pojęcia patriotyzmu , zachęca młodych do emigrowania z niej ,Polacy zniechęceni  nie chcą   już walczyć, czują się bezradni.Nie ma zatem podstaw do optymizmu.Winni tego pozostaną bezkarni .ev
 ,














czwartek, 1 stycznia 2015

Nadzieja Edyta Geppert

Los - Edyta Gepert

Nowy Rok 2015.Niech przyniesie Nam Nadzieję i Radość z każdego dnia .

I znów kolejny już- 2015 r  .Każdy z nas  oczekuje spełnienia otrzymanych życzeń.Oczekuje spełnienia marzeń , tęsknot za czymś lepszym, dobrym , pięknym co  przeciwstawi się złu, cierpieniu , samotności , bezradności , co tak często nas dotyka
Życzę  moim znajomym, z każdego zakątka świata z którymi się tu właśnie   spotykam, dobrze przeżytego każdego dnia .Niech rozpoczną ten Rok w Miłości Bożej bo w Niej znajdą pokój i przez Nią przyjdzie do nich Nadzieja , Piękno i Miłość . Dedykuję Wam MOI Drodzy  2  wiersze moich ulubionych poetów.


Święty Gapa.-Jan Twardowski.

Kochał -ale nikt go nie chciał
Spieszył się -nikt na niego nie czekał
kołatał-kto inny otwierał
biegł z sercem -droga się urwała
jeszcze tęsknił za kimś przez furtkę ogrodu

-nie chce  nie dba  żartuje
wróżyli mu z liści


i było pusto wkoło
jakby świat powiedział
na wieki wieków amen
już tylko przez grzeczność.



Betonowa elegia-Jan Strządała

To drzewo pozostałe
którego braci wycięto
w pień
ma coraz krótszy oddech
Jego cień drży
złamany na betonowej ścianie
wieżowca
Cementowe oczy bezlitośnie
patrzą mu w liście
Czarna gąsienica pełznie
po jego pniu
jak słupek rtęci
gorączka kory rozmnoży ją
w śmiertelną chmurę
motyli
Zdeptana ziemia nie chroni już
jego korzeni
ułożono w niej elektryczny kabel
Kiedy puszczono prąd
wszystkie ptaki opuściły gniazda
Od korony
cisza wzrastała w drzewo
Wysoki dźwięk elektrycznej piły
przeciął rdzeń
Cień na betonowej ścianie
zachwiał się
i osunął
jak rozstrzelany człowiek
Nad pustym miejscem
jeszcze kilka dni
latały motyle.



ev