poniedziałek, 6 kwietnia 2015

.Co to jest.Jan Strządała.

Co to jest wiatr?

Gorące kołysanie zimna
oksymoron powietrza .

Co to jest deszcz?

Chłodny szept wody na liściach ,
odwiedzanie ziemi .

Co to jest mgła ?

Miękka zabawa w nieobecność ,
odwiedzanie nieba .

Co to jest miłość?

Pocałunek na słonecznej polanie ,  
 wśród , wiatru , deszczu i mgły.


                 Gliwice 29 czerwiec 2oo3
.


Może jednak .Stanisław Barańczak .

Właściwie powinienem coś zrobić, jakoś ich 
przestrzec, biec na ratunek , machając rękami , krzyczeć
stójcie , to nie ma sensu , ale kiedy widzę ,
jak w szarym marcowym parku , w szpalerze nagich akacji 
idący przede mną chłopak ,dwa razy ode mnie 
młodszy  i rzeczywistszy ,  kładzie nieśmiało , zuchwale  
dłoń  na biodrze dziewczyny , jakby nigdy nic 
nie miało im zagrozić , jakby się nie zbliżali 
również w tej chwili , również oni ,do-

wtedy wydaje mi się ,że może jednak jest jakaś nadzieja.


Nie wiem , skąd u poety taki strach czy lęk przed miłością ?Są twórcy którzy na tyle obco czują się na tym świecie ,że aby odzyskać utracone poczucie  syntonii z otoczeniem tworzą wielkie dzieła  Antidotum na człowiecze lęki- jest kontakt z bliską osobą ,znika wtedy ludzkie osamotnienie ,tak istniejące w naturze ludzkiej.Każdy człowiek jest "osobny ",Każdy spotyka się ze śmiercią samotnie. Nie przyjmujemy do świadomości faktu własnej śmierci , mimo ,że cały czas się z nią zderzamy.Bardzo szybko zaciera się ślad człowieka który odszedł ,mimo ,że zostawia pustkę nie do zastąpienia ..Tak  jak  kręgi na wodzie.Zajmujemy się sprawami nieważnymi , tak jakby śmierci nie było. Za życia szczędzimy słów które mogły by istnienie jakieś  rozświetlić .
Stanisław Barańczak -jak pisał ceni sobie "zwięzłość poezji ".Ta poezja do mnie nie przemawia , jest zbyt prozatorska , zbyt dosłowna , za mało w niej poezji. Mogę ją czytać i jednocześnie myśleć np.jak smaczna jest świeża bułka z masłem . .  Zdecydowanie wolę go jako tłumacza poezji np. Emily Dickinson.

Halina Wyrodek - Koniugacja

Tylko dla koneserów .Z pism Zygmunta Krasińskiego .Trzeba wierzy w Boga . .

. . . Życie na tej  planecie dziwnym jest pojawem.: tak prędko upływa wszystkiemi  falami , a tak nieznośnie męczy każdą z osobna . Spójrz na 10 lat ubiegłych -lśnią ci i migają jak dzień jeden:spojrzyj naprzód -rok jeden wydaje ci się równym, nie wiem wielu dniom długim: a tymczasem te dni długie przeminą , jak owe przeszłe krótkie lata przeleciały.Jeszcze dzień jeden lub dwa, życia pozostało nam -czegóż  się tak frasujem , męczym jak gdybyśmy tu wiecznie przebywać mieli.Już urodził się proch ,już skłębiła się glina,która nas kiedyś okryje na cmentarzu,już wyrosło drzewo , co nad grobem naszym cień rzucać  będzie , szumieć przy wietrze jesiennym .. . . Ach smętne to życie , nade wszystko smętne;jedyną w niej podporą Wiara bez granic , ufność wewnętrzna,duchowa bez miary - ona jedna tylko zdoła odsmętnić los ludzki na ziemi,jedna przeobrazić wszystkie cierpienia  w  coś pełnego godności i lepszej otuchy.
Trzeba wierzyć w Boga i   w serce czyjeś- w pierwszego na niebie , w drugie na ziemi :inaczej życie  jest tylko snem smutnym ,ironicznem szyderstwem tylko . . 

 To przesłanie Krasińskiego jest dalej aktualne.Nasz czas na nas, nie czeka , przeciwnie nam ucieka .,  Zbierajmy wszystkie chwile, .dzielmy się nimi  z wyjątkowymi ludźmi , staną się przez to jeszcze bardziej wartościowe .Śpieszmy się, jak powiada ks. Jan Twardowski kochać ludzi , zanim czas postawi nam , bez względu na reguły , marzenia , zamiary i oczekiwania -  końcową kropkę .! Najlepsza część życia to ,akty dobroci i miłości  i pięknej twórczości tej z " dotknięcia Boga".ev


 

piątek, 3 kwietnia 2015

Magazyn Literacki : ANDRZEJA WALTERA

Magazyn Literacki : ANDRZEJA WALTERA: A d a g i o Włoski muzykolog Remo Giazotto odnalazł w ruinach zbombardowanej nalotem dywanowym drezdeńskiej biblioteki c...

Muzyka Twoje imie ma...

Zdejmij z oczu . Jan Strządała .


Zdejmij z oczu
              tkankę ziemi 

wyprostuj ścieżki

Pokaż mi swoim jasnym palcem
tę część świata
do której płynie krew moja 
by spotkać się z powietrzem
aniołem życia 

Tam gdzie najbliżej mogę pomyśleć Ciebie 
jest jasna ciemność gorejącego śniegu 
Słyszę jak myśli moje pięknieją o
Twoje słowa 
i umiem już skończyć ciało 
staje się pieśnią 
muzyką ziemi. 



To nie gwoździe Cię przybiły