środa, 8 kwietnia 2015
Szum w koronach drzew: KITTY
Szum w koronach drzew: KITTY: Jan Strządała KITTY I remained silent until I touched the blackness it was hot and soft I spoke silently and silence fi...
Szum w koronach drzew: Jan StrządałaGREEN NIGHTSHIRTIt was intensey...
Szum w koronach drzew:
Jan Strządała
GREEN NIGHTSHIRT
It was intense
y...: Jan Strządała GREEN NIGHTSHIRT It was intense you said a few words with a feeble voice the sun and the air flooded our eyes a tram s...
Jan Strządała
GREEN NIGHTSHIRT
It was intense
y...: Jan Strządała GREEN NIGHTSHIRT It was intense you said a few words with a feeble voice the sun and the air flooded our eyes a tram s...
poniedziałek, 6 kwietnia 2015
.Co to jest.Jan Strządała.
Co to jest wiatr?
Gorące kołysanie zimna
oksymoron powietrza .
Co to jest deszcz?
Chłodny szept wody na liściach ,
odwiedzanie ziemi .
Co to jest mgła ?
Miękka zabawa w nieobecność ,
odwiedzanie nieba .
Co to jest miłość?
Pocałunek na słonecznej polanie ,
wśród , wiatru , deszczu i mgły.
Gliwice 29 czerwiec 2oo3
.
Gorące kołysanie zimna
oksymoron powietrza .
Co to jest deszcz?
Chłodny szept wody na liściach ,
odwiedzanie ziemi .
Co to jest mgła ?
Miękka zabawa w nieobecność ,
odwiedzanie nieba .
Co to jest miłość?
Pocałunek na słonecznej polanie ,
wśród , wiatru , deszczu i mgły.
Gliwice 29 czerwiec 2oo3
.
Może jednak .Stanisław Barańczak .
Właściwie powinienem coś zrobić, jakoś ich
przestrzec, biec na ratunek , machając rękami , krzyczeć
stójcie , to nie ma sensu , ale kiedy widzę ,
jak w szarym marcowym parku , w szpalerze nagich akacji
idący przede mną chłopak ,dwa razy ode mnie
młodszy i rzeczywistszy , kładzie nieśmiało , zuchwale
dłoń na biodrze dziewczyny , jakby nigdy nic
nie miało im zagrozić , jakby się nie zbliżali
również w tej chwili , również oni ,do-
wtedy wydaje mi się ,że może jednak jest jakaś nadzieja.
Nie wiem , skąd u poety taki strach czy lęk przed miłością ?Są twórcy którzy na tyle obco czują się na tym świecie ,że aby odzyskać utracone poczucie syntonii z otoczeniem tworzą wielkie dzieła Antidotum na człowiecze lęki- jest kontakt z bliską osobą ,znika wtedy ludzkie osamotnienie ,tak istniejące w naturze ludzkiej.Każdy człowiek jest "osobny ",Każdy spotyka się ze śmiercią samotnie. Nie przyjmujemy do świadomości faktu własnej śmierci , mimo ,że cały czas się z nią zderzamy.Bardzo szybko zaciera się ślad człowieka który odszedł ,mimo ,że zostawia pustkę nie do zastąpienia ..Tak jak kręgi na wodzie.Zajmujemy się sprawami nieważnymi , tak jakby śmierci nie było. Za życia szczędzimy słów które mogły by istnienie jakieś rozświetlić .
Stanisław Barańczak -jak pisał ceni sobie "zwięzłość poezji ".Ta poezja do mnie nie przemawia , jest zbyt prozatorska , zbyt dosłowna , za mało w niej poezji. Mogę ją czytać i jednocześnie myśleć np.jak smaczna jest świeża bułka z masłem . . Zdecydowanie wolę go jako tłumacza poezji np. Emily Dickinson.
przestrzec, biec na ratunek , machając rękami , krzyczeć
stójcie , to nie ma sensu , ale kiedy widzę ,
jak w szarym marcowym parku , w szpalerze nagich akacji
idący przede mną chłopak ,dwa razy ode mnie
młodszy i rzeczywistszy , kładzie nieśmiało , zuchwale
dłoń na biodrze dziewczyny , jakby nigdy nic
nie miało im zagrozić , jakby się nie zbliżali
również w tej chwili , również oni ,do-
wtedy wydaje mi się ,że może jednak jest jakaś nadzieja.
Nie wiem , skąd u poety taki strach czy lęk przed miłością ?Są twórcy którzy na tyle obco czują się na tym świecie ,że aby odzyskać utracone poczucie syntonii z otoczeniem tworzą wielkie dzieła Antidotum na człowiecze lęki- jest kontakt z bliską osobą ,znika wtedy ludzkie osamotnienie ,tak istniejące w naturze ludzkiej.Każdy człowiek jest "osobny ",Każdy spotyka się ze śmiercią samotnie. Nie przyjmujemy do świadomości faktu własnej śmierci , mimo ,że cały czas się z nią zderzamy.Bardzo szybko zaciera się ślad człowieka który odszedł ,mimo ,że zostawia pustkę nie do zastąpienia ..Tak jak kręgi na wodzie.Zajmujemy się sprawami nieważnymi , tak jakby śmierci nie było. Za życia szczędzimy słów które mogły by istnienie jakieś rozświetlić .
Stanisław Barańczak -jak pisał ceni sobie "zwięzłość poezji ".Ta poezja do mnie nie przemawia , jest zbyt prozatorska , zbyt dosłowna , za mało w niej poezji. Mogę ją czytać i jednocześnie myśleć np.jak smaczna jest świeża bułka z masłem . . Zdecydowanie wolę go jako tłumacza poezji np. Emily Dickinson.
Tylko dla koneserów .Z pism Zygmunta Krasińskiego .Trzeba wierzy w Boga . .
. . . Życie na tej planecie dziwnym jest pojawem.: tak prędko upływa wszystkiemi falami , a tak nieznośnie męczy każdą z osobna . Spójrz na 10 lat ubiegłych -lśnią ci i migają jak dzień jeden:spojrzyj naprzód -rok jeden wydaje ci się równym, nie wiem wielu dniom długim: a tymczasem te dni długie przeminą , jak owe przeszłe krótkie lata przeleciały.Jeszcze dzień jeden lub dwa, życia pozostało nam -czegóż się tak frasujem , męczym jak gdybyśmy tu wiecznie przebywać mieli.Już urodził się proch ,już skłębiła się glina,która nas kiedyś okryje na cmentarzu,już wyrosło drzewo , co nad grobem naszym cień rzucać będzie , szumieć przy wietrze jesiennym .. . . Ach smętne to życie , nade wszystko smętne;jedyną w niej podporą Wiara bez granic , ufność wewnętrzna,duchowa bez miary - ona jedna tylko zdoła odsmętnić los ludzki na ziemi,jedna przeobrazić wszystkie cierpienia w coś pełnego godności i lepszej otuchy.
Trzeba wierzyć w Boga i w serce czyjeś- w pierwszego na niebie , w drugie na ziemi :inaczej życie jest tylko snem smutnym ,ironicznem szyderstwem tylko . .
To przesłanie Krasińskiego jest dalej aktualne.Nasz czas na nas, nie czeka , przeciwnie nam ucieka ., Zbierajmy wszystkie chwile, .dzielmy się nimi z wyjątkowymi ludźmi , staną się przez to jeszcze bardziej wartościowe .Śpieszmy się, jak powiada ks. Jan Twardowski kochać ludzi , zanim czas postawi nam , bez względu na reguły , marzenia , zamiary i oczekiwania - końcową kropkę .! Najlepsza część życia to ,akty dobroci i miłości i pięknej twórczości tej z " dotknięcia Boga".ev
Trzeba wierzyć w Boga i w serce czyjeś- w pierwszego na niebie , w drugie na ziemi :inaczej życie jest tylko snem smutnym ,ironicznem szyderstwem tylko . .
To przesłanie Krasińskiego jest dalej aktualne.Nasz czas na nas, nie czeka , przeciwnie nam ucieka ., Zbierajmy wszystkie chwile, .dzielmy się nimi z wyjątkowymi ludźmi , staną się przez to jeszcze bardziej wartościowe .Śpieszmy się, jak powiada ks. Jan Twardowski kochać ludzi , zanim czas postawi nam , bez względu na reguły , marzenia , zamiary i oczekiwania - końcową kropkę .! Najlepsza część życia to ,akty dobroci i miłości i pięknej twórczości tej z " dotknięcia Boga".ev
piątek, 3 kwietnia 2015
Magazyn Literacki : ANDRZEJA WALTERA
Magazyn Literacki : ANDRZEJA WALTERA: A d a g i o Włoski muzykolog Remo Giazotto odnalazł w ruinach zbombardowanej nalotem dywanowym drezdeńskiej biblioteki c...
Zdejmij z oczu . Jan Strządała .
Zdejmij z oczu
tkankę ziemi
wyprostuj ścieżki
Pokaż mi swoim jasnym palcem
tę część świata
do której płynie krew moja
by spotkać się z powietrzem
aniołem życia
Tam gdzie najbliżej mogę pomyśleć Ciebie
jest jasna ciemność gorejącego śniegu
Słyszę jak myśli moje pięknieją o
Twoje słowa
i umiem już skończyć ciało
staje się pieśnią
muzyką ziemi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)